rejs do Kemi
Gotlandia
Gotlandia
    Rejs rozpoczynamy w Gdańsku. Po krótkim przejściu Zatoki Gdańskiej zatrzymujemy się w Helu (chyba, że nie ma takiego życzenia) by odwiedzić ciekawe miejsca, których w Helu jest kilka. Stamtąd ruszamy prosto na północ.
    Po około dobie do dwóch znajdujemy się u południwego krańca Gotlandii. Tam ostatecznie (po odebraniu prognoz) podejmujemy decyzję czy "zajeżdżamy" od wschodniej czy zachodniej strony wyspy.
    Jeśli płyniemy po zachodniej stronie, to staramy się dotrzeć do Visby. Jeśli zaś po wschodniej, to możemy zatrzymać się niedaleko południowego krańca wyspy, w cichej i spokojnej miejscowości Ronehamn. Jeśli zaś wystarczy czasu, to płyniemy dalej by osiągnąć cieśninę Farosund. Gdyby się to nie udało, to można stanąć w kilku miejscach po drodze.
    Gdzie byśmy nie trafili, to po wypoczynku na Gotladii robimy odwrót na południe. I tu też, w zależności od czasu, zatrzymujemy się, bądź nie, we Władysławowie, by tam "U chłopa" zjeść świerzego, pieczonego śledzia w occie. A stamtąd powrót do Gdańska.